Pani ministra  Mucha  tlumaczy się z pomysłu wyeksmitowania  rosyjskich piłkarzy z Bristolu; to nie ja, nie rząd, tylko organizatorzy mieli taki pomysł.  Pani ministra biadoli, że cokolwiek nie powie, to  jest opacznie rozumiana. Minister musi być odpowiedzialny za swoje słowa ponieważ kreuje wizerunek kraju. Za często ogłasza coś z czego się potem wycofuje.

Pani ministra powinna się wstydzić za takie podkręcanie atmosfery. Ani piłkarzom nie w głowie zadyma, ani polskie społeczeństwo włącznie z  moherami nie jest tak prymitywne aby wyżywać się  pod oknami Bristolu.

Komu cała ta akcja ministry miała służyć, kto ją namówił do takiego działania.